Cornish Rex, i żaden inny

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Sterylizacja, a potem... nauka chodzenia w kubraczku

Poniżej zamieszczam filmik nakręcony zaraz po tym, jak Korniszon przyjechała do mieszkania z kliniki po zabiegu sterylizacji. Lekarz zalecał ubranie kota w zabezpieczający kubraczek, na co oczywiści się zgodziłem. Drugą opcją byłby plastikowy klosz zakładany na szyję, jednak z doświadczenia wiem, że koty nie przepadają za takim rozwiązaniem. Co więcej, żona była zdecydowanie przeciwko plastikowi. Kubraczek, mimo tego, że krępuje ruchy, jednak mniej inwazyjnie wpływa na sposób postrzegania świata przez kota.
Jak widać na filmie, mój Cornish miał lekki problem z kierunkami poruszania się. Zamiast do przodu, wolała czasem poruszać się jak rak, do tyłu. Nie do końca wiem dlaczego. Generalnie jednak kotu kubraczek może nie tyle, co się spodobał, ale na pewno nie przeszkadza jej w życiu. Nie przejawia chęci pozbycia się go, zdrapania czy rozgryzienia. Czasem przy myciu zdarza się jej liznąć tkaninę, szybko jednak czuje, że to nie sierść i przechodzi do lizania innej części ciała.

Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."