Koty bardzo aktywnie uczestniczą we wszelkich czynnościach związanych z wyposażaniem naszego mieszkania. W czwartek przyjechały rolety, które zamontowałem na oknach w kuchni i pokoju. Koty oczywiście zbiegły się, gdy tylko usłyszały, że wyjmuję coś z pudła, że coś szeleści. Przy zakładaniu prowadnic jeden kot wskoczył mi na plecy i wdrapał się na bark. Drugi kociak poczekał, aż zamocuję kasetę na oknie i rozwinę sznurek do zwijania rolety. Następnie spokojnie się na nim uwiesił.
W tym momencie sznurek wzbudził zainteresowanie również drugiego kota. Rozpoczęła się zabawa - machanie łapami, gryzienie, wieszanie się itp. Tylko Korniszon zachowała stoicki spokój i przyglądała się spokojnie tym uciechom z poziomu podłogi.
Następnego dnia zauważyłem, że jedna roleta poddała się. Sznur został rozgryziony. Winnego nie udało się niestety przyłapać na gorącym uczynku.
Poniżej kilka ujęć z następnego poranka.
W tym momencie sznurek wzbudził zainteresowanie również drugiego kota. Rozpoczęła się zabawa - machanie łapami, gryzienie, wieszanie się itp. Tylko Korniszon zachowała stoicki spokój i przyglądała się spokojnie tym uciechom z poziomu podłogi.
Następnego dnia zauważyłem, że jedna roleta poddała się. Sznur został rozgryziony. Winnego nie udało się niestety przyłapać na gorącym uczynku.
Poniżej kilka ujęć z następnego poranka.
| Komentarze |
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0alpha




