Cornish Rex, i żaden inny

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

My i koty po urlopie

Przez długi czas nie pojawiały się tu żadne treści. Przyczyna była prosta - koniec projektu w pracy, a potem wyjazd na zasłużony wypoczynek. Korniszon i Gorbaczow w żaden sposób nie przeżyłyby 16. dni w samotności, więc ustaliliśmy dyżury. Jedzeniem, wodą i kuwetą zajmowały się na przemian sąsiadka z bloku i moja siostra. 
Mimo wszystko wydaje się, że zwierzakom doskwierała jednak trochę samotność. Gdy przyjechaliśmy do mieszkania natychmiast podniósł się koci lament. Podrap, pogłaszcz, daj jedzenia, rzuć piłeczkę, weź na ręce - wszystko w miauczących tonach jakie tylko można sobie wyobrazić. A później koty dostały zwyczajowego szaleju i zaczęły skakać po ścianach. 
Urlop się skończył... 
Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.25 Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."