Kiedyś już wspominałem o tym, jak Korniszon wariuje na sam zapach suszonych ryb czy kalmarów. Zachowuje się tak od małego kociaka, i z biegiem czasu wcale nie zmienia swojego zachowania. Młodszy Gorbaczow przejmuje powoli te zwyczaje ucząc się od starszej siostry jak bardzo można być uciążliwym notorycznie pakując się na stół, wdrapując się na kolana czy skacząc nam na plecy.
Koniec końców Gorbaczów również zgłupiała na punkcie tych oryginalnych przekąsek do piwa.
Ku uciesze kotów kilka dni temu trafił się nam nie lada rarytas. Przyjaciel przywiózł mi z wycieczki na Islandię suszony kawał zębacza pasiastego (po islandzku: steinbitur). Zwierzaki zwariowały...:
| Komentarze |
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0alpha



